.

.
Fot. FotoMaraton.pl

środa, 27 maja 2015

Pierwszy zegarkowy bieg.

To chyba powinna być oddzielna kategoria postów: "rozpracowywanie zegarka Polar m400"...


Oczywiście wczoraj piszczał jeszcze kilka razy, że "czas się ruszyć" - chciałam sprawdzić czy wystarczy przemieszczenie się po mieszkaniu, ale to za mało. Liczyłam na wieczorne bieganie.
A wcześniej próbowałam znaleźć jak treningi przerzucać na Endomondo (po ostatniej aktualizacji tej aplikacji, całkiem przestałam ją ogarniać). Znalazłam jedno rozwiązanie, ale nie byłam pewna czy to to, więc przy wspólnym* bieganiu, zapytałam kogoś jak to się robi. Rozwiązanie było właściwie.


*We wtorki i czwartki o 18 biegam na stadionie, gdzie przed treningiem trzeba trochę pogadać z ludźmi z teamu, potem każdy robi swój trening i po - też trzeba sobie pogadać. ;) 


Gdzieś o 17:30 wypełzłam na test zegarka. Stanęłam na chodniku, ustawiłam na bieganie, załączył mi się start i... "co z tym GPSem" - patrzę rośnie procentowo, to usunęłam ten trening i włączyłam od nowa, GPS dotarł do 90% po czym spadł do 40%... "Czekać czy nie czekać, on jest czy go nie ma, może jest, ale słaby, nie będę stała tu jak nie wiem co"... To pobiegłam i po dłuższej chwili zasygnalizował GPS, że się zgubił i że się odnalazł. Pobiegałam "tam i z powrotem", potem na stadion. Chciałam włączyć pauzę, ale oczywiście pomyliłam przyciski i wyskoczył mi komunikat o zapisaniu okrążenia :P. Na stadionie się rozpadało, dobiłam licznik do 3,5 km i pognałam synchronizować aplikacje.
Zegarek z komputerem, telefon z dwiema aplikacjami i w końcu trening trafił do Edmunda. Z kolei tam chciałam dopisać, że to test zegarka i... "gdzie tu się teraz edytuje trening"... Poklikałam i znalazłam. :D

Jeszcze moja aktywność! Ustawiona jest na najniższy poziom 1. Bieganie dużo wypełniło pasek aktywności, ale jeszcze troszkę brakowało do pełna, na szczęście (bo głupio pierwszego dnia, na takim poziomie nie mieć 100%) trzeba było jeszcze gdzieś wyjść i dzięki temu wieczorem ujrzałam 104% mojej dziennej aktywności. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz