.

.
Fot. FotoMaraton.pl

czwartek, 28 maja 2015

Tętno, widzę swoje tętno :D

Podłączyłam bajer, zsynchronizowałam i pognałam na stadion.
Program Polar Flow na podstawie moich danych ustalił mi jakieś maksymalne tętno na 170, a po dzisiejszym bieganiu zwiększył na 193.
Prawdę pisząc to tego jeszcze nie ogarniam, jest to taka sama czarna magia jak synchronizacja treningów na Endomondo - dziś aplikacja odmówiła współpracy, ale widzę, że na Endo powrócił stary - lepszy - widok treningowy, może dlatego coś nie styka.

W każdym razie cieszę się, że każdy kilometr zamyka mi podsumowaniem tempa biegu.
Jedno spojrzenie na zegarek i już wszystko widzę. Na koniec podsumowanie na zegarku i dowiedziałam się też tego ile (% z kalorii) spaliłam tkanki tłuszczowej. :D

Wpatruję się w wykresy swojego biegu, wartości procentowe stref tętna, patrzę patrzę i nic z tego nie rozumiem. Jutro pora się zagłębić w wiedzę.

Dziś zegarka nie nosiłam, wzięłam go tylko na bieganie 35 minut biegu i 150% dziennej aktywności. :D


Polar Flow ocenił mój dzisiejszy trening jako: 
Bardzo intensywny trening+
Ten trening poprawił Twoją maksymalną wydolność i szybkość. Wpłynął korzystnie na unerwienie mięśni i wymagał od układu oddechowego i mięśniowego maksymalnego lub prawie maksymalnego wysiłku. Trening trwał wystarczająco długo, aby wzmocnić Twoją odporność na zmęczenie przy tej prędkości.


Przy okazji odkryłam, że wtedy kiedy ignorowałam komunikat "czas aby się ruszyć", pojawiła się adnotacja:
Siedzenie przez dłuższy czas ma szkodliwy wpływ na krążenie krwi, zwłaszcza w nogach. Siedząc, zużywasz jedynie niewielkie ilości energii, co może utrudniać kontrolowanie masy ciała. 


A teraz klikając "tu i tam" zaciekawiła mnie opcja "odtwórz" przy moim treningu i co zobaczyłam? Filmik z mapką mojego biegu. Wow.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz