.

.
Fot. FotoMaraton.pl

środa, 3 czerwca 2015

Czerwiec czas zacząć.

Wczoraj było gorąco na samą myśl o bieganiu mi się nie chciało. Do 18. zrobiło się troszkę chłodniej - wiatr zawiewał, i jak to przy bieganiu bywa - w którą stronę nie pobiegniesz to i tak wiatr dmucha w gębę. ;)

I tak jakoś mi się nie chciało biegać, ale się ruszyłam na kręcenie stadionowych kółek po czarnej bieżni w ciepły, suchy dzień (efekt: neonowe różowe buty zmieniają się w czarne).
Trochę mi się tempo szybsze zrobiło i nawet 2 pierwsze kilometry w miarę równo, co u mnie jest spotykane tylko wtedy, gdy biegnę z kimś kto potrafi tempo trzymać.

Gdzieś tam po 2 kilometrze nastał kryzys, bo kolka. Standardowo. Pomyślałam, że dobiję do tych 2,5 km i kończę. Potem pomyślałam o 3 km, aby było równo. Jak skończyła się kolka, to zaczęła boleć noga. Kość poniżej biodra. Dobiłam do 3 km, trochę się porozciągałam i jakby mniej bolało, więc przekonałam samą siebie, że może jeszcze trochę, że może do 4 km (a w potem do 5 km już niewiele zostaje). Już kiedyś mnie bolało w tym samym miejscu. Jak zaczynałam i tempo biegu robiło mi się szybsze, i wtedy też odkryłam, że zbyt często przerzucam ciężar ciała na tą nogę - nawet podczas stania w miejscu opieram się na ten jednej - lewej - nodze. Była lekarska myśl, że mogę mieć jedną nogę ciut dłuższą i dlatego, więc jak stałam, chodziłam albo biegałam pilnowałam tego, by nie obciążać tej nogi. Przeszło.

Wracając do wczorajszego biegania.
Po 3 km ruszyłam dalej. Starałam się pilnować tego, jak stawiam stopy, gdzie jest ciężar i już mnie tak nie bolało. Zrobiłam 5 km, z przystankami na złapanie oddechu, bo odkąd mi się przyspieszyło, to prócz kolek czasem oddechem nie nadążam i muszę przystanąć, by odetchnąć.

W domu trochę rozciągnęłam nogę, więc dziś zrobię dużo dłuższe rozciąganie wspomagane filmikiem z YouTube.





I zauważyłam, że biegając z zegarkiem, jakoś szybciej mija mi kręcenie stadionowych kółek. :D
Jak biegałam z Endo w telefonie to strasznie mi się dłuższy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz