.

.
Fot. FotoMaraton.pl

piątek, 12 czerwca 2015

Fitness i bieganie.

Wczoraj wzięłam udział w dniu otwartym Sklepu Biegacza Warszawa Powiśle. Do wyboru był bieg albo fitness. Przed wydarzeniem doczytałam, że bieg w tempie 6 min/km, to już odpadało, więc ze znajomą wybrałam fitness. Dostałyśmy matę, wodę i spodziewałam się, że będzie lajtowo.

Z Anią. ;)

Było ciężko. Już po pierwszej serii "nie miałam siły", a były jeszcze 3 serie. :D 

Zmęczona ;)


Dotrwałam do końca, nie wiem jak dałam radę przebrnąć przez wszystkie ćwiczenia. Z moją kiepską koordynacją ruchową nie było tak źle, bo tylko jednego ćwiczenia nie ogarnęłam. :D

Z Natalią Gacka - mistrzynią świata w fitnessie sylwetkowym

Rembertów Team :D (od lewej: ja, Natalia i Ania)
 50 minut intensywnego wysiłku, fajnie było!
 Ogólnie było ciężko, nie tylko przez ćwiczenia (też przez trochę wypełniony pęcherz ;)), szkoda, że w sklepie nie pozwoli skorzystać z toalety.


I...
...I jechałam nową linią metra! :D

To nie koniec sportowej aktywności fizycznej, bo wracając Ania powiedziała, że i tak by jeszcze poszła pobiegać, więc jeszcze zrobiłyśmy rundkę po okolicy, ja mniejszą (2 km) a Ania większą (z 6 km) i przy okazji testowała nowy zegarek. :)
            

Po bieganiu uznałam, że już na pewno następnego dnia nie wstanę z łóżka - wstałam i nogi tak bardzo nie bolą, gorzej z rękoma, tych to do góry nie mogę podnieść. :D

***

A dziś odbiór pakietów na jutrzejszy bieg po pasie startowym w Mińsku Mazowieckim. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz