.

.
Fot. FotoMaraton.pl

czwartek, 18 czerwca 2015

Kiepska wydolność.

Trzeci dzień "Siódmych potów" - nie ma lekko, tym razem podłączyłam widok swojego tętna, ale pies ciągle kombinował jak pokonać przeszkody, którymi była odgrodzona od pokoju, aby mi przeszkadzać i to widać na wykresie. :D Polar "powiedział", że to "trening regeneracyjny" - "serio?? Nieee..."




Dziś czwartek więc i trening biegowy. Za dużo płynów wypiłam przed bieganiem i po doczłapaniu do 2 km, chciałam się zawinąć do domu, ale odpoczęłam gdy inni biegali i po jednym kółku dołączyłam, potem jeszcze jedną taką przerwę zrobiłam, bo coś mi nie szło i coś kiepsko się czułam, to znaczy nie wiedziałam, czy to od pogody czy od czego, ale podobno nie tylko ja się kiepsko czułam, więc na pewno pogoda ma wpływ.

Pisałam już jak na mecie SKYWAYRUN zrobiło mi się - ładnie mówiąc - niedobrze. Już wiem, że to dlatego, że za bardzo popędziłam do mety. Czułam, że mnie "zatyka", ale nie odpuściłam i pognałam "ile fabryka dała". Wspominam o tym, bo dziś przy lekkim przyśpieszaniu znów robiło mi się niedobrze. Jak ujrzałam, że na zegarku brakuje mi 100 metrów do "piątki" i nowej życiówki endomondowej (swoją drogą po wrzuceniu na Endo nie zmienił mi się rekord życiowy, a teraz dążę do tego, by życiówka na Endo pokryła się z biegiem w Mińsku Mazowieckim), to też zasadziłam "ile się da" i jak tylko zegarek wydał dźwięk zapisania okrążenia, to się zatrzymałam i zgięłam w pół, bo mało brakowało... W sumie to nie wiem czy powinnam się tylko zatrzymać, usiąść czy co zrobić, więc wysłałam zapytanie bratu (piłkarz, to dba o kondycję;)) czy robi mi się tak, bo nie ogarniam wydolnościowo... No i wyszło, że dobrze mi świtało.
"No wydolnościowo nie jesteś przygotowana na taki wysiłek.
Wytrzymałość beztlenową buduje się dłuuugoo i organizm musi się do niej przystosować.
O ile kondycyjnie w wolnym bieganiu możesz być mocna, bo tak kształtujesz swój organizm, to przy szybkim bieganiu najzwyczajniej w świecie Cię zatyka, bo wydolnościowo jesteś przygotowana na inne przyjmowanie tlenu przez płuca, itp.
A to najszybsze bieganie i przyspieszenie, sprinty itp, to jest właśnie bieganie beztlenowe czyt. do płuc dociera mało tlenu, a tlenowe to Twoje kołowanie w niskich zakresach tętna.
Jak na moj,e to po prostu nie biegasz szybko, więc Twoje płuca i organizm są przystosowane do takiej a nie innej pracy. Ja to tak widzę." 


Muszę poczytać o treningach interwałowych.  Jak nie kolka to... ;)





Dzięki treningom moja dzisiejsza dzienna aktywność wskoczyła na 190% - wow. :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz