.

.
Fot. FotoMaraton.pl

wtorek, 16 czerwca 2015

"Siódme poty dla pięknej sylwetki".

Tak patrząc na innych poczułam motywację do tego, aby regularnie ćwiczyć, a nie tylko biegać. Fitness ze Sklepem Biegacza tylko uświadomił mi jak wiele wysiłku trzeba włożyć i jak wiele potu musi popłynąć, aby uzyskać dobre efekty.
Chciałam znaleźć jakiś rozpisany plan z ćwiczeniami... I wczoraj przypomniało mi się o istnieniu strony, z której kiedyś korzystałam z takich planów treningowych - przez 30 dni dostaje się filmiki, są ćwiczenia i dni odpoczynku, tylko wtedy aby z tego korzystać trzeba było mieć kartę klubową, moja dawno straciła ważność, ale zajrzałam, kliknęłam w jeden plan treningowy - byłam pewna, że za chwilę wyskoczy mi informacja o wykupieniu karty klubowej. Zamiast informacji o płatności uruchomiłam 30-dniowy plan treningowy o pięknej nazwie "siódme poty dla pięknej sylwetki" (później doczytałam, że trwa jakaś promocja i obecnie nie trzeba mieć karty). Minę miałam kiepską, bo "niby to już?" Na szczęście wczoraj był tylko filmik zapoznawczy.
Rano przyszedł czas na pierwszy trening, jako, że Lili denerwowały moje ćwiczenia, to tym razem wyprosiłam ją z pokoju. 43 minuty treningu, a to i tak tylko na sprawdzenie mojej kondycji fizycznej. Niby biegam, ale przy fitnessie wymiękam. W rękach w ogóle nie mam siły ;). I jest też okazja by popracować nad swoją kiepską koordynacją ruchową ;).

Także poranny trening już zaliczyłam, ale akurat dziś przypadał trening biegowy. Nie chciało mi się, ale przebrałam się i pobiegłam na stadion. Zrobiłam 2 km i uznałam, że wystarczy ;).





Przed bieganiem próbowałam się zapisać na darmowy trening Nike i nawet przez chwilę pomyślałam, że mi się udało, bo po zapisaniu się formularz nadal działał, ale okazało się, że nie ma mnie na liście - obstawiam, że w tej samej minucie (sekundzie? ;)) kilkadziesiąt osób wysyłało formularz i może system w porę nie ogarnął zamknięcia zapisów.
Na niektóre wydarzenia/biegi jest prawdziwy wyścig z czasem. Kiedyś się tak zapisywałam na jeden bieg, bo 400 miejsc rozeszło się w 10 minut, a liczyły się osoby, które od razu dokonały płatności, następnym razem liczył się zapis na listę i wtedy lista była zapełniona w 5 minut.
Tu wydarzenie sportowe za darmo, mniej miejsc na grupę, to i trzeba być jeszcze szybszym, ale treningi organizowane przez całe wakacje, więc może uda mi się na jakiś załapać. ;)

Z racji znalezienia sobie planu treningowego zrezygnuję z darmowego treningu z Ewą Chodakowską.

A żeby mi nie było smutno, że się na nic w niedzielę nie zdążyłam zapisać, to zapomniałam, że to trzecia niedziela miesiąca i rano jest Bieg Sąsiadów ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz