.

.
Fot. FotoMaraton.pl

środa, 10 lutego 2016

Speed Run_9.02.2016

Wczorajszy Speed Run wokół Stadionu Narodowego.
Po ostatnim zastanawiałam się czy jest sens iść na następny taki trening. Najwolniejsze tempo 6:00min/km, które miało być dla nas trochę niekomfortowe, jako bieganie w II zakresie, dla mnie na pewno nie było trochę niekomfortowe, tylko bardzo. Z 6 km w tym tempie przebiegłam 2 km i potem już po swojemu, więc czy był sens następnego takiego treningu, na którym miały być jeszcze przyśpieszenia? W końcu uznałam, że jest sens, bo gdzie popracuję nad swoją wydolnością jak nie tam.
Najwolniejsze tempo 6:00 min/km. Dla mojej grupy tempowej przewidziane 6 km (1 kółko = 1 km), trening miał wyglądać tak, że 800m tempo trochę wolniejsze, a pozostałe 200m przyśpieszenie i tak w kółko, bez przerw, bez schodzenia w trucht, marsz lub czołganie się. ;)

Po rozgrzewce ruszyliśmy. Zegarek wskazywał na ok. 6:30, a na przyspieszeniu jak zerknęłam to widziałam 5:40. U mnie to jest krótka droga do zasapania się. Na drugim okrążeniu już nie nadążałam, ale się nie poddawałam, na trzecim tam gdzie było wolniejsze tempo ja nadrabiałam i jak w połowie kółka dogoniłam grupę to chwilę później było przyśpieszenie, a mi zaczęło się robić coraz bardziej niedobrze - wiedziałam, że jak nie zwolnię to zwymiotuję, więc zwolniłam, właściwie się zatrzymałam uznając, że nie dam rady ich do gonić i przeczekałam jedno okrążenie. Dołączyłam znowu i już nie patrząc na zegarek starałam się skupiać jedynie na oddychaniu, na ostatnim zaplanowanym kółku grupa mi się oddaliła, ale już się nie zatrzymywałam, nie wracałam, tylko biegłam dalej.
Mogę napisać, że jakiś postęp jest, zrobiłam - od początku trzymając się grupy - o 1 okrążenie więcej niż tydzień temu, a teraz były jeszcze przyśpieszenia.

1km to dobiegnięcie od auta na miejsce zbiórki, 2km - spokojna rozgrzewka,
potem trening i 8km - powrót do auta.



Polar twierdzi, że to był bardzo wymagający trening, zgadzam się z nim, po treningu popijając gorącą herbatę z sokiem malinowym stwierdziłam, że dawno się tak nie zmęczyłam. Czułam też mięśnie nóg. :D  Miałam wczoraj po treningu wrzucić tego posta, ale byłam tak zmęczona, że po kąpieli oczy mi się same zamykały i wcześnie poszłam spać, ale też bardzo dobrze mi się spało. :D

Następny Speed Run też zapewne rozważę, ale może tak z treningu na trening dam radę pokonać jedno okrążenie więcej i w końcu zrobię cały trening. :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz